Od maja do grudnia 1944 roku Irma jako starsza nadzorczyni SS, pracowała w części Birkenau, którą nazywano „obozem C”, dokładniej chodziło o odcinek BIIc. Umieszczone tam były polskie Żydówki, a od maja 1944 roku, Żydzi węgierscy. Odcinek obozu, którym zarządzała Irma posiadał dwadzieścia osiem baraków mieszkalnych, jeden blok żywnościowy, kuchnię, bloki, w których mieściły się biura i wartownia, dwa magazyny odzieżowe, dwa inne przeznaczone jako latryny oraz dwa kolejne pełniące rolę umywalni. Było to istne miasto w mieście. Na niewielkiej powierzchni stłoczono około dwudziestu tysięcy ludzi! W swoich zeznaniach, Irma powiedziała, że pomimo zmieniającej się liczby więźniów, która czasami dochodziła do trzydziestu tysięcy, liczba nadzorczyń była stała i wynosiła… siedem, razem z Irmą osiem esesmanek. Nadzorczynie zmieniały się w każdym tygodniu, nie były na stałe przydzielone do konketnego odcinka obozu. Inaczej sprawy tyczą się Irmy, która jako Oberaufseherin, przez kilka miesięcy dzień w dzień przyjeżdzała w to samo miejsce, czyli do obozu „C”.

„Ciągnie się on równolegle do obozu męskiego, przedzielony od niego drogą, z drugiej strony sąsiadując z tak zwanym „familijnym”, zamieszkałym od dawna przez żydowskie rodziny z Czech. Brama odcinka „C”, tak jak bramy wszystkich lagrów leżącyh w drugim polu budowlanym, wychodzi na drogę równoległą do rampy, prowadzącą do krematoriów III i IV [...] Odcinka tego nie traktuje się jako siedziby na czas dłuższy. Z tych to przyczyn nie podejmuje się tu żadnych prac. Nikt nie naprawia dachów, nie zakłada kanalizacji, jakkolwiek wszystkie te rzeczy są zaprojektowane i rzekomo zaczęte. Duch tymczasowości panuje w tej części obozu, mimo, że liczba kobiet ustawicznie wzrasta. W czerwcu odcinek „C” mieści dwadzieścia tysięcy Żydówek, reszta w liczbie ośmiu tysięcy mieszka na Meksyku. Transporty przybywają ciągle.”

Źródło:
[Seweryna Szmaglewska "Dymy nad Birkenau", Warszawa 1955]

Baraki były drewniane, pośrodku zainstalowano podłużne piece, zakończone z każdej strony kominem. Ustawione na polu w dwóch przeciwległych szeregach, między którymi biegła droga, przypominały ogromne stajnie. W każdym baraku przygotowano miejsce dla około dwustu, góra trzystu kobiet. W rzeczywistości, upchano w nich po tysiąc, a może nawet i więcej więźniarek! Obóz był przeładowany. Niekończące się transporty z Węgier, wciąż przywoziły niezliczone masy ludzi, większość szła prosto na zagładę. Tych, co mogli pracować, lokowano w przepełnionych barakach. Brakowało miejsca do spania, na pojedynczej koi leżało po pięć, sześć kobiet. Były też i takie baraki, w których ludzie spali na gołym klepisku, gdyż nie zdążono wstawić prycz.
Sytuacja w obozie pogorszała się z każdym dniem, kiedy zaczynało brakować żywności, więźniowie upodabniali się do zdziczałych zwierząt, walczących o dodatkową porcję jedzenia. Jedynym celem egzystencji uwięzionych osób było utrzymanie się przy życiu.

Oboz „C” pełnił funkcję obozu przejściowego, silniejsi i zdrowsi ludzie byli stamtąd kierowani do innych komand, jednak znaczną część więźniów stanowili Żydzi nie nadający się do pracy i po kilku tygodniach byli eliminowani drogą selekcji. Warunki sanitarne w przepełnionych obozach, nie tylko w tym, w którym pracowała Irma, sprzyjały ciągłym wybuchom chorób i epidemii. Irma sama przyznała, że biła więźniarki kijem lub pejczem, nawet wtedy gdy było to zabronione, pozwałala na to także innym nadzorczyniom.

Edith Trieger (Slovak, age 20): — „I saw many selections in Camp C at Auschwitz and Grese was invariably present. At the smaller ones I have seen Grese sort out the weaker women and send them off for removal to the gas chamber. I have also seen Grese beating women prisoners at the camp every day, sometimes with her hands, sometimes with a rubber stick and sometimes kicking them.

Źródło:
[Edith Trieger testimony, Bergen-Belsen Trial, 1945]

Takie też było jej zadanie, kiedy przeprowadzano ogólną selekcję w obozie. Świadek na procesie załogi Belsen, Ilona Stein, zeznała, że wielokrotnie widziała Irmę podczas selekcji, w towarzystwie naczelnego lekarza Auschwitz, doktora Josefa Mengele, nazywanym „Aniołem Śmierci”. Więźniarki, które próbowały uciec były zaganiane z powrotem do szeregu, nieraz bito je lub od razu kierowano na zagładę.

„W końcu sierpnia obóz „C” i Meksyk nawiedza Lagerarzt Mengele, przeprowadzając surowe selekcje. Wśród Żydówek szerzy się już gorączka oraz czerwonka poparta przez głodowe wycieńczenie, i selekcje dają duże rezultaty. Widzieć można, jak drogą do krematoriów sunie wolno w piątki ustawiony pochód kobiet wybladłych, z trudem utrzymujących na sobie podartą odzież. To powtarza się coraz częściej. One wiedzą, dokąd idą, lecz są zbyt słabe, żeby się buntować. Może nawet już tylko tego pragną. Z czterdziestu dwóch tysięcy nietatuowanych Żydówek, któe tu mieszkały, piętnaście tysięcy wyjechało do Niemiec, jesienią było jeszcze około pięciu tysięcy, resztę pochłonął ogień.”
[Seweryna Szmaglewska "Dymy nad Birkenau", Warszawa 1955]

Irma zaprzeczała, że regulrnie biła i kopała więźniarki, nie mogła sobie przypomnieć, czy kilka z nich zastrzeliła, mimo, że podawano indywidualne zeznania świadków. Kilka razy odpowiadała „nie” na pytanie czy w Auschwitz posiadała psa służbowego. Selekcje wewnątrz poszczegolnych obozów przeprowadzano w miarę regularnie, zapewne były to selekcje nie dla całego odcinka lecz dla kilkunastu bloków z osobna. Za każdym razem, gdy złowieszcze słowo „Sortierung” było przekazywane z ust do ust, w obozie zjawiały na anioły, które zamiast ukojenia, niosły ludziom jedynie śmierć.

Kącik Irmy #3 – Joanna d’Arc z Meklemburgii
Przeglądając zasoby Internetu oraz czytając niektóre opinie na różnych stronach www, niekoniecznie neonazistowskich, można natknąć się na tezę jakoby Irma Grese była w swoim zachowaniu podobna do Joanny d’Arc! Oczywiście porównanie to jest samo w sobie absurdalnie i niedorzeczne! Mimo to, czytelnik może zacząć zastanawiać się, co skłoniło te młode kobiety do takich a nie innych czynów i dlaczego do końca życia były przekonane o słuszności swoich racji i misji jaką podjęły. Temat sam w sobie jest bardzo ciekawy, bo już sam fakt, że ktoś zdecydował się otwarcie działać w imię jakiejś wyższej idei, sprowadzał na tę osobę wzrok opinii publicznej, a ta zazwyczaj wydawała najsurowszą krytykę. Dla porównania poniżej przedstawiam skrócone życiorysy obydwu kobiet-żołnierzy, co je różni a w czym są do siebie podobne, sprawdźcie sami…

„Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo”
Jeanne d’Arc
- znana jako „Dziewica Orleańska”
- żyła w czasie wojny stuletniej (1337-1453)
- pochodziła z wiejskiej rodziny, urodziła się w Doremy na pograniczu Lotaryngii (Francja)
- miała czwórkę rodzeństwa (była trzecim z pięciorga dzieci)
- nie zdobyła wykształcenia, umiała się jedynie podpisać pod listami, które dyktowała – pracowała jako pasterka, czasem chodziła z pługiem, była uzdolnioną prząśniczką (!)
- w wieku 18 lat oswobodziła oblegany przez Anglików Orlean
- status społeczny: szlachcianka (d’Arc jest późniejszą formą szlachecką)
- zawołanie: „Jezus, Maryja” , które Joanna kazała wyhaftować na swoim sztandarze
- proces trwał: od 9 stycznia 1431 do 29 maja 1431 roku
- oskarżona o: czary, herezję, rozpustę i pychę, do wyroku skazującego przyczynił się też fakt noszenia przez Joannę męskich strojów
- wyrok: śmierć poprzez spalenie żywcem na stosie („śmierć bez rozlewu krwi”)
- ostatnie słowo przed smiercią: „Jezus”/”Jezu! Jezu!”
- zmarła w wieku 19 lat
- beatyfikacja:1909, kanonizowana w 1920 roku
- atrybuty: miecz, sztandar i miecz, lanca
- symbol: złota lilia
- bohaterka narodowa Francji, święta Kościoła katolickiego, patronka Francji, Rouen i Orleanu

******

„Walkę stworzyła natura, nienawiść jest wynalazkiem człowieka”
Irma Grese

- znana jako „Piękna Bestia”
- jej działalność przypadła na czas II wojny światowej (1939-1945)
- urodziła się w Wrechen w Meklemburgii (Niemcy), mieszkała w gospodarstwie wiejskim
- miała czwórkę rodzeństwa (też była trzecim w kolejności dzieckiem)
- zakończyła edukację w wieku 14 lat z powodu słabych wyników w nauce
- pracowała w sanatorium jako pomoc pielęgniarska, potem w mleczarni
- w wieku 18 lat zgłosiła się na szkolenie dla strażniczek do obozu w Ravensbruck
- status społeczny: SS-Aufseherin, członkini personelu nadzorczego z ramienia SS-Gefolge
- zawołanie: „Meine Ehre heisst Treue” – „Mój honor zwie się wierność” (hasło, które było wybite na klamrach SS-mańskich pasów, maksyma nadana w 1931 roku przez Hitlera)
- proces trwał: od 17 września do 17 listopada 1945 roku, była jedną z 45 osób, które zasiadły na ławie oskarżonych w procesie załogi Bergen-Belsen
- oskarżona o: ludobójstwo i zbrodnię przeciw ludzkości (była sądzona za zbrodnie popełnione w Auschwitz oraz Bergen-Belsen)
- wyrok: śmierć przez powieszenie
- ostatnie słowo przed śmiercią: „Schnell!”
- zmarła w wieku 22 lat
- atrybuty: pejcz, pistolet, podkute skórzane oficerki
- symbol: SS totenkopf
- prawdopodobnie nigdy nie będzie uznana za bohaterkę narodową (jest nieoficjalnie czczona przez niektóre ugrupowania neonazistowskie jako męczennica)

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>