Dla tysięcy więźniów obozu Bergen-Belsen wyzwolenie przyszło za późno. 15 kwietnia 1945 roku o godzinie trzeciej po południu, na teren lagru wjechały pierwsze samochody i brytyjskie czołgi. Z początku zdezorientowani więźniowie nie wiedzieli co się stało, zrozumieli dopiero wtedy, gdy załoga SS na dobre opuściła swoje stanowiska pracy, pozostawiając ich samym sobie. W niektórych częściach obozu trwały jeszcze apele, niektóre komanda wykonywały swoją codzienną pracę. Na widok żywych szkieletów i tysięcy trupów leżących bezwładnie na ziemi, wielu Brytyjczyków zareagowało szokiem, ludzie nierzadko płakali, inni w milczeniu obserwowali ogrom zbrodni.

Oczywiście aresztowano wszystkich, pozostałych na terenie obozu esesmanów i nadzorczynie SS. Załoga obozu wyszła ze swoich bloków w białych opaskach na rękawach. Komendant Josef Kramer rzeczowo odpowiadał na stawiane mu pytania. Zdawał się być bardzo opanowanym i spokojnym, jak na kogoś, kto od samego początku zyskał przydomek „Bestii z Belsen”. Razem z żołnierzami brytyjskimi i kanadyjskimi, w wyzwoleniu obozu Bergen-Belsen brali udział dziennikarze i korespondenci wojenni, tacy jak Alan Moore, Australijczyk z pochodzenia, żołnierz Królewskich Australijskich Sił Powietrznych (RAAF), rysownik i fotograf. Po wkroczeniu na teren obozu, Alan naszkicował wiele rysunków oraz utrwalił na zdjęciach makabryczne sceny grzebania tysięcy zwłok zmarłych więźniów.

Z kolei Georg Rodger, operator filmowy „Film and Photographic Unit”, nakręcił wstrząsający materiał, kronikę filmową, której fragmenty pokazano na późniejszym procesie w Luneburgu. Georg był pierwszym fotoreporterem, który wszedł z żołnierzami do obozu. Na filmie uwiecznił obrazy stosów nagich ciał, spychanych do wspólnej mogiły, podobno, obrazy te prześladowały go do końca życia.

Czy nie zastanawialiście się nigdy, czemu na żadnym ze zdjęć przedstawiających aresztowane nadzorczynie SS, nie ma Irmy Grese? Młoda esesmanka, która stała się niejako ulubienicą fotoreporterów, z pewnością byłaby w centrum uwagi niejednego dziennikarza, który miał okazję być w Belsen w pierwszych dniach po wyzwoleniu. Jej wiek, uroda i nienaganny ubiór zostałyby od razu przez kogoś zauważone. Odpowiedź na to pytanie może być całkiem zaskakująca, bowiem Irmy Grese nie było wtedy w Bergen-Belsen.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>