Całkiem zwyczajna bestia

Dodano 14 maja 2009, w Zbrodnie i biografia Irmy Grese, przez Polcia

Jak wielu jej rówieśników, Irma Grese miała swoje marzenia i plany na przyszłość. Jednym z takich (niespełnionych) marzeń, była chęć wstąpienia do Bund Deutscher Mädel. Jeszcze wtedy, gdy uczęszczała do szkoły, próbowała przekonać ojca, żeby pozwolił jej jeździć do sąsiedniej wioski, w której zlokalizowana była jednostka BDM. Ojciec się nie zgodził. Ilekroć Irma a także jej młodsza siostra Helene, napominały o swoich młodzieńczych pragnieniach, Alfred Grese kategorycznie odmawiał.

Robił to z czysto ojcowskich powodów. Po prostu bał się o swoje dzieci, które, żeby dotrzeć do Fürstenhagen musiały przejechać na rowerze kilka kilometrów, co niewątpliwie było dla nich zbyt niebezpieczne. Trzeba przy tym pamiętać, że w 1938 roku Hitlerjugend oraz BDM były jedynymi oficjalnymi organizacjami młodzieżowymi Trzeciej Rzeszy. Wówczas należało do niej ponad siedem milionów dzieci i młodzieży!

„Jak młodzież – w ślepym oddaniu sprawie i zaanagażowaniu – miała rozpoznać sprzeczność między prawdziwymi wartośćiami (miłość do ojczyzny, wierność, odwaga, posłuszeństwo) a nieludzkim postępowaniem Führera, który w amoku władzy cynicznie skazywał ją na śmierć?”.

Kiedy w 1938 roku, Irma Grese opuściła rodzinny dom, udała się do miasta Fürstenberg, które także znajdowało się w Meklemburgii. Nie wyjechała więc daleko. Tam, w Fürstenbergu, przez pół roku pracowała w mleczarni – Molkerei Gerloff. Przez kolejne pół roku, zatrudniona była jako urzędniczka w małym sklepie w Lychen. Do jej obowiązków należało rozliczanie sprzedaży detalicznej.

Podsumowując ten rozdział, trzeba stwierdzić, że decyzja Irmy o wyjeździe z Wrechen, a tym samym o rozpoczęciu samodzielnego życia, była całkowicie słuszna i prawdopodobnie dobrze przemyślana. Irma pochodziła z niezamożnej, chłopskiej rodziny. Dzieci z takich rodzin, jeśli nie kontynuowały nauki, zazwyczaj rozpoczynały pracę, czy to w gospodarstwie domowym, czy poza nim. Nikogo nie dziwił widok trzynasto- czternastoletniego dziecka zatrudnionego jako etatowy pracownik. Inną przyczyną, dla której Irma zdecydowała się opuścić dom, była chęć wyrwania się spod ojcowskiej opieki, pokazania, że potrafi zadbać o siebie i być samodzielna. Nie wspominam już o tym, że w małej wsi, z której pochodziła, nic się nie działo, życie było nudne i nieciekawe. A ona przecież tak bardzo pragnęła zaistnieć i poznać smak wielkiego świata… Poznała go aż za dobrze.

Źródła:
[Maschmann, Melita "Bilans - Moje życie w Hitlerjugend. Bez usprawiedliwienia", Kraków 2005]

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>