W przededniu egzekucji, Albert Pierrepoint, dla własnego spokoju oraz po to, by mieć stuprocentową pewność, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, przetestował nowowybudowaną podwójną szubienicę. Pozostała jeszcze jedna, bardzo ważna sprawa do załatwienia. Trzeba było zważyć i zmierzyć każdego skazańca z osobna. 12 grudnia popołudniu, więźniowie byli kolejno wyprowadzani ze swoich cel i pod eskortą brytyjskich oraz niemieckich strażników, prowadzeni do pomieszczenia, w którym dokonywano pomiarów. Pierrepoint skrupulatnie notował wszystkie dane, potrzebne do późniejszego dopasowania odpowiedniej długości lin. Było to też pierwsze spotkanie kata ze wszystkimi skazanymi. Pierrepoint wiedział, kim były stojące przed nim osoby, za co zostały skazane, znał też opinię na ich temat, jaka pojawiała się w gazetach. Sam również był ciekawy owych „bestii z Belsen”, a tamtego dnia mógł przyjrzeć się im bardzo dokładnie. Naczelny Kat był zaskoczony tym, co zobaczył, bo zamiast ordynarnych, nieczułych zbrodniarzy, jak przedstawiała ich opinia publiczna, ujrzał godny pożałowania tłum przerażonych ludzi, którzy nie wiedzieli czy nadeszła chwila egzekucji czy może są wywoływani w innym celu.

Więzienie w Hameln. To stąd Irma mogła obserwować piękne krajobrazy Hameln.

Najpierw zważono dziesięciu mężczyzn, a następnie trzy kobiety. W swojej autobiografii Albert Pierrepoint tak oto relacjonuje swoje pierwsze wrażenie ze spotkania z Irmą Grese:

„She walked out of her cell and came towards us laughing. She seemed as bonny a girl as one could ever wish to meet. She answered O’Neil’s questions, but when he asked her age she paused and smiled. I found that we were both smiling with her, as if we realised the conventional embarrassment of a woman revealing her age. Eventually she said ‚twenty-one,’ which we knew to be correct. O’Neil asked her to step on to the scales. ‚Schnell!’ she said – „Quick, get it over.”
Elisabeth Volkenrathh was called. She, too, had made the selections for the gas-chambers. Apart from that, her general behaviour to the prisoners had made her, survivors said. the ‚worst-hated woman in the camp’. I reflected that if she could top Irma Grese she must have been formidable. She was a good-looking woman. She did not flash the smile that Irma Grese had given, but she seemed steady, although nervous. She was followed by Juana Bormann, ‚the woman with the dogs’, who had habitually set her wolfhounds on prisoners to tear them to pieces She limped down the corridor looking old and haggard. She was forty-two years old, only a little over five feet high, and she had the weight of a child, a hundred and one pounds. She was trembling as we put her on the scale. In German she said „I have my feelings.”

Źródło:
[Albert Pierrepoint "Executioner: Pierrepoint"; 1974]

Ludzie potrafią być naprawdę wredni, gdyż zdarza się, że co jakiś czas pojawiają się rewizjonistyczne kłamstwa, na przykład takie, jakoby Albert Pierrepoint zakochał się w młodej skazanej. To brednie wyssane z palca i naprawdę nie wiem, komu mogłoby zależeć na rozgłaszaniu takich bzdur. Pierrepoint nie znał języka niemieckiego, z Irmą „spotkał” się tylko dwa razy, podczas ważenia i oczywiście na szafocie, w dniu egzekucji. W autobiografii, kat napisał, że skazana powiedziała, że ma dwadzieścia jeden lat. Rzecz jasna, Irma miała już wtedy dwadzieścia dwa lata, urodziny obchodziła 7 października w więzieniu w Lüneburgu. I raczej nikt jej z tej okazji stu lat nie życzył.

To była wyłącznie osobista decyzja Pierrepointa, by jako pierwsze na egzekucje poszły kobiety i były wieszane pojedynczo, a następnie mężczyźni, wieszani w parach. 12 grudnia wieczorem, skazani zostali przeniesieni do cel znajdujących się obok pomieszczenia, w którym wykonywana będzie egzekucja. Wszyscy zjedli obfitą kolację: kiełbaski z chlebem oraz wypili kawę. Najwidoczniej poprawiło to humor Irmy Grese, gdyż odzyskała na powrót swój poprzedni wizerunek twardej esesmanki. Trzy skazane kobiety zamknięto w osobnych celach, ale żadna z nich nie zmrużyła ani na chwilę oka, zresztą, kto mógłby spać wiedząc, że to jego ostatnie godziny życia? Wszystkie trzy zbrodniarki prawie non-stop śpiewały nazistowskie pieśni folklorystyczne oraz hymny ku chwale Trzeciej Rzeszy, za którą to właśnie umierały. Czy jest w tym coś dziwnego? Chyba nie… Każdy inaczej reagował w obliczu własnej śmierci. Za to strażnicy więzienni musieli doświadczyć niezwykłego uczucia, kiedy głosy skazanych rozchodziły się po mrocznym korytarzu, czegoś takiego z pewnością szybko się nie zapomina. I tak oto, pięćdziesięciodwuletnia Juana śpiewała, wtórując swoim dwóm młodym towarzyszkom. Doprawdy, był to niecodzienny koncert życzeń…

„With the bundled records under my arm I went back to my room and spent the next two hours working out the length of drop that would be required for each of the condemned persons. It was not a simple task, for I had to allow for the adjustment of the drop after each execution and this controlled to some extent the order in which I took the prisoners. I was very anxious not to confuse any of the drops. It would have been easy, in this unprecedented multiple execution, to have called for the condemned in the wrong order. But, however it complicated the operation, I had come to the decision that I must take the women first. The condemned cells were so close to the scaffold that the prisoners could not but hear the repeated sounds of the drop. I did not wish to subject the woman for too long to this. I determined to carry out the execution of the women, singly, at the start, and follow with double executions for the men.
I still had to go back to the execution chamber to make the final tests, Back past the corridor with the staring eyes. We went through a full rehearsal, and I knew that inevitably the condemned must know what was going on.
It was a heavy day. As we want back to the mess RSM O’Neil said ‚Albert, I have read about executions, but I never thought there was so much work to do.’ ‚Yes.’ I agreed, it is not as easy as you read.”

Źródło:
[Albert Pierrepoint "Executioner: Pierrepoint"; 1974]

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>