Dwudziestego szóstego dnia procesu, 16 października 1945 roku, wszyscy obecni na sali sądowej wstrzymali oddech. Tamtego dnia, wczesnym przedpołudniem, na miejscu dla zeznających zasiadła młoda kobieta. Ową kobietą była Helene Grese, która została uprzednio poproszona przez oskarżoną, by jako świadek mogła złożyć zeznania w sprawie swojej siostry – „Pięknej Bestii”. Wiadomo, że Helene nie mogła potwierdzić czy zaprzeczyć zbrodniom, do jakich dopuściła się Irma, ale mogła powiedzieć co nieco o ich wspólnym dzieciństwie i sytuacji jaka panowała w rodzinnym domu.

Helene zeznawała bardzo krótko, bo zaledwie kilkanaście minut i była przesłuchiwana przez Majora Cranfielda, a następnie przez Colonela Backhouse’a. Prawdopodobnie młodsza siostra Irmy, nigdy podczas wojny nie wyjechała z Wrechen, a z oskarżoną widziała się ostatni raz, kiedy Irma przyjechała do rodzinnego domu w 1943 roku, po ukończeniu stażu w Ravensbrück. Powiedziała też, że widziała ją w 1945 roku, kiedy Irma wyjechała z Auschwitz, może było to spotkanie podczas marszu śmierci? Według prawa, każdy oskarżony miał prawo wytypować kogoś ze swojej najbliższej rodziny, by zeznawał w jego sprawie jako świadek, Irma więc poprosiła o to swoją młodszą siostrę Helene, może dlatego, że miała z nią najlepszy kontakt.

Nikt chyba wówczas nie przypuszczał, jaki wpływ wywrze Helene na oskarżoną Irmę Grese. Do tej pory, wyniosła i może nawet trochę arogancka „bestia”, w momencie składania zeznań siostry, pokazała swoją ludzką stronę osobowości. Kiedy Helene wspominała szkolne lata w Wrechen, akcentując to, że jej siostra raczej nie przejawiała skłonności do bójek i była spokojnym, mało odważnym dzieckiem; Irma Grese siedząc na ławie oskarzonych otwarcie płakała. Do końca przesłuchania, oskarżona wciąż łkała i pociągała nosem, co z pewnością nie uszło uwadze zebranych, w tym dziennikarzy:

„Again and again tears ran over her face – by which her both neighbours, Lohbauer and Ehlert were stuck on – when her sister told the few things she knew abot Irma who had left the father’s house with her fourteen years.”

Spotkanie tych dwóch, bliskich sobie kobiet na sali sądowej, które nie widziały siebie od kilku lat i nie miały okazji dłużej ze sobą porozmawiać, musiało być ciężkim przeżyciem dla każdej z nich. Pomimo tego, że Helene wiedziała mniej więcej gdzie pracowała Irma, a także to, że dobrowolnie zgłosiła się na stanowisko SS-Aufseherin, zeznania świadków i ocalałych z Zagłady z pewnością wzbudziły wiele emocji u młodej Niemki. Dopiero podczas procesu, Helene poznała całą prawdę o funkcjonowaniu obozów koncentracyjnych oraz dowiedziała się szczegółów związanych z pracą jej siostry. Szok i konsternacja zapewne towarzyszyły nie tylko tym, co obserwowali przebieg rozprawy, ale również rodzinom oskarżonych.
Helene nie odwróciła się od Irmy, przeciwnie, pozostała jej wierna jako siostra i wspierała ją najlepiej jak umiała. Po ogłoszeniu wyroku, siostry prowadziły między sobą korespondencję listowną, a Helene parokrotnie odwiedziła Irmę w więzieniu, kiedy tamta czekała na wykonanie egzekucji.

Po złożeniu zeznań przez Helene Grese, wyczytano nazwisko oskarżonej z numerem dziewiątym i rozpoczęto trwające ponad trzy godziny przesłuchanie Irmy Grese. Wszyscy od dawna wyczekiwali na ten dzień, chcieli wiedzieć do jakich zbrodni dopuściła się tak piękna i młoda kobieta o twarzy anioła i duszy diabła. Po przesłuchaniu nikt nie miał wątpliwości, że oskarżona Irma Grese jest „most notorious” wśród wszystkich sądzonych esesmanek. Jakie występki miała na sumieniu „Piękna Bestia”, które spowodowały, że wydano taki, a nie inny werdykt? Bo przecież nie otrzymuje się wyroku śmierci za ładne oczy i słodki uśmiech…

Domyślam się, że Irma musiała być nieźle rozstrzęsiona w chwili zasiadania na miejscu dla zeznających. Po emocjach związanych z przesłuchaniem jej siostry i jakby nie było, ujawnieniu swoich słabości, Irma Grese na przekór wszystkiemu, potrafiła rzeczowo odpowiadać na pytania Majora Cranfielda. Zawczasu miała przygotowany krótki opis swojego życiorysu, który przekazała obrońcy, podobnie zresztą postąpili inni oskarżeni.

Pierwsze pytania dotyczyły szczegółow związanych z pracą oskarżonej w Auschwitz, jej obowiązkom jako SS-Oberaufseherin oraz relacji pomiędzy poszczególnymi osobami piastującymi najwyższe stanowiska funkcyjne w obozie. Nie pominięto również samych więźniów, gdyż padały pytania o warunki bytowe w lagrze, wyżywienie oraz sam proces zagłady. Pełny tekst zeznań Irmy będziecie mogli przeczytać w dziale „Dokumenty”, nie będę tutaj opisywać wszystkiego tego, co powiedziała oskarżona, bo lepiej zapoznać się z tekstem źródłowym i mieć jasną sytuację. Mogę od siebie dodać, że zaskoczyło mnie to, że Irma wypierała się prawie wszystkiego, o co ją pytano. Nie wiem, jaki miała w tym cel, skoro zebrano wcześniej zeznania świadków, obciążające ją i to w sposób bardzo oczywisty. Irma wielokrotnie zaprzeczała, że posiadała psa służbowego, powiedziała też, że nigdy nie chciała go mieć. Co dziwniejsze, o komorach gazowych podobno dowiedziała się od więźniów i jak twierdziła, do jej obowiązków nie należało wybieranie chorych do gazu podczas selekcji. Pistolet nosiła tylko dla własnej ochrony i oczywiście, jak sama podkreślała, nigdy nikogo nie zastrzeliła! Często na sali, kiedy Grese zaprzeczała wszystkim zbrodniom, słychać było śmiechy dochodzące z miejsc dla oskarżonych, najgłośniej śmiał się Josef Kramer…

Przesłuchanie Irmy przeciągnęło się na następny dzień, 17 października 1945 roku. Podczas krzyżowego ognia pytań, Colonel Backhouse, chciał dowiedzieć się, ile zarabiała oskarżona podczas służby w Auschwitz, co działo się z nadzorczyniami, które nie były dość okrutne wobec więźniów, jak wyglądała praca w karnej kompanii w Birkenau, czy Irma miała przy sobie kij lub pejcz, którymi biła więźniów, a co mogło sprawiać jej radość, no i wciąż powracała sprawa z tym psem… Może się od tego wszystkiego człowiekowi w głowie zakręcić. Warto jednak się przemóc i uważnie przeczytać zeznania procesowe, nie tylko Irmy, ale też innych zbrodniarzy, gdyż są to dokumenty historyczne, dzięki którym można uzyskać jako takie wyobrażenie o ośrodkach zagłady. Wyobrażenie o tyle ciekawe, bo pokazane od strony tych, którzy byli głównymi sprawcami ludobójstwa.

„Po 54 dniach rozprawy przewód sądowy został zakończony wyrokiem wydanym 17 listopada 1945 roku. Wszyscy główni oskarżeni (11 osób) zostali skazani na karę śmierci, 19 osób zostało skazanych na kary pozbawienia wolności od 1 roku do dary dożywotniego więzienia, a 14 oskarżonych zostało uniewinnionych (w tym 7 SS-manów , 4 SS-manki i 3 kapo). Znaczna ilość uniewinnień i łagodnych wyroków spowodowana była mało precyzyjnym śledztwem, co znowu wynikało z pośpiechu w zbieraniu materiałów obciążających. Ogromną wadą procesu było także to, że pociągnięto do odpowiedzialności karnej tylko tych funkcjonariuszy obozu, których zastano w momencie jego oswobodzenia.”

Źródło:
[Tadeusz Nizielski "Bergen-Belsen 1943-1945", Warszawa 1971]

Wyroki odczytano bardzo szybko. Wszystkim 45 skazanym przedstawiono zarzuty oraz werdykt sądu w ciągu niecałych ośmiu minut! Oskarżonych wprowadzano kolejno w małych, kilkuosobowych grupach. Juanę, Irmę oraz Elizabeth przyprowadzono razem, gdyż były jedynymi kobietami skazanymi na karę śmierci przez powieszenie, a następnie zabrano je z powrotem do miejskiego więzienia w Lüneburgu. Ze strony Irmy nie zauważono żadnej reakcji na wyrok, podobno przyjęła go z kamienną twarzą, inaczej za to zareagowały jej towarzyszki: Elizabeth zaczęła ciężko oddychać, a Juana całkiem się załamała, może dlatego, że z całej trójki to właśnie Juana była najstarsza i najbardziej świadoma tego, co się stało.

„Znaczenie procesu lüneburskiego polega przede wszystkim na tym, że był on pierwszym na Zachodzie procesem zbrodniarzy wojennych z obozów koncentracyjnych szeroko komentowanym w prasie światowej i że dał całemu światu obraz postepowania reżimu hitlerowskiego wobec swoich ofiar, postepowania, które było ludobójstwem o niespotykanych w historii rozmiarach.”

Źródło:
[Tadeusz Nizielski "Bergen-Belsen 1943-1945", Warszawa 1971]

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>