Przez całe życie, Irma Grese szukała zrozumienia, odkąd straciła matkę i opuściła rodzinny dom. Uczucie beznadziei i pustki kazało jej udowadniać sobie i innym, że stać ją na najwyższe poświęcenie wobec narodu. Chciała tak jak jej rówieśnicy, być potrzebna i służyć dobru państwa. To naród – Trzecia Rzesza, był wyznacznikiem dążeń i celów, jakie postawiła sobie Irma Grese. Liczne związki i romanse, do jakich się dopuszczała, przynosiły jedynie ulotne momenty radości i odskoczni od ogromu tragedii, jaka ją zewsząd otaczała. Na zewnątrz była twarda i niezachwiana, w środku była wrakiem człowieka. Ale najbardziej chciała być kochana, pragnęła miłości, której nigdy nie otrzymała.

Jak można przezwyciężyć przeszłość, czy w ogóle warto do niej wracać i wciąż na nowo wkładać palec w krwawiącą ranę historii? Jak można zwalczyć demony krępujące ludzki umysł, nie pozwalające myśleć racjonalnie? Skąd przychodzimy, kim jesteśmy i dokąd idziemy? Ile świat zyskał na śmierci nazistowskich zbrodniarzy, ile stracił? Czy nadal niemieckie pokolenia będą odwracać twarz i udawać, że nic się nie stało? Chociaż już wiele zostało zrobione, by naprawić relacje między narodami, nadal stoi przed nami ogromny obowiązek Pamięci.

W maju 2008 roku obchodzona była 63. rocznica zakończenia II wojny światowej. Czasy, w których Niemcy były jednym wielkim obozem koncentracyjnym, na szczęście minęły bezpowrotnie. Czy z opowieści o „Pięknej Bestii” możemy wyciągnąć jakieś wnioski, czy ta historia ma w sobie morał? Ile takich tragedii, jak ta, przedstawiona tutaj, rozegrało się w ciągu tych wszystkich lat hitlerowskiego reżimu? My, Polacy coś o tym wiemy… Ale wiedzieć i pamiętać, to nie to samo, miejmy więc na uwadze też i to, że naród, który nie zna swojej historii, skazany jest na jej powtórzenie. Dlatego pamiętajmy i przypominajmy tym, co nie chcą pamiętać, dla dobra nas wszystkich.

Do Oświęcimia co roku przyjeżdżają grupy osób z całego niemal świata i przez kilka dni studiują pod kierunkiem pracowników Muzeum różne zagadnienia związane z tematyką Zagłady. Nierzadko zdarza się, że wśród opracowań pojawia się temat Irmy Grese. Młodzi ludzie, przeważnie studenci, różnie reagują na informacje, jakie znajdują się w oświęcimskim archiwum. Jedni śmieją się, że niejaka „Piękna Bestia” osobiście odprowadzała ofiary do komory gazowej, inni są tak mocno wstrząśnięci relacjami byłych więźniów, że nie potrafią nawet rozmawiać na ten temat.

Seweryna Szmaglewska, była więźniarka Birkenau, we wstępie do książki wydanej z okazji czternastej rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz, napisała, że pomimo upływu czasu, pamięć o koszmarze wojny i ludobójstwie nigdy nie przeminie. Zachęca czytelników, by odwiedzili miejsce pamięci Auschwitz-Birkenau i nie bali się o zmroku podejść do drutów czy przejść pomiędzy barakami. To wtedy obóz ujawni swoje prawdziwe oblicze, a zmarli otworzą usta, by zapytać, jakie jest oblicze sprawiedliwości.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>