…Ravensbrück, żeby ukończyć szkolenie dla nadzorczyń SS. Irma musiała wiedzieć o istnieniu obozu, nie było takiej możliwości, by nie zdawała sobie sprawy, co dzieje się kilka kilometrów od miejsca, w którym pracowała w Fürstenbergu. W mieście, na którego obrzeżach usytuowano jeden z największych ośrodków zagłady, ludzie byli świadomi tego, co kryje w sobie otoczony murem i pilnie strzeżony obóz nad jeziorem Schwedt.

Frauenkonzentrationslager Ravensbrück położony 90 km na północny-zachód od Berlina, blisko małego miasteczka Fürstenberg, był pierwszym tak dużym obozem, przeznaczonym dla kobiet zwożonych do niego z całej Europy. Więźniarki wykorzystywano głównie do pracy w przemyśle zbrojeniowym, a także, jak wspomniałam wcześniej, jako króliki doświadczalne będące obiektem badań pseudonaukowych, prowadzonych w obozie pod kierunkiem lekarzy niemieckich.

Ludobójstwo było wpisane w politykę nazistowskich Niemiec. Trzecia Rzesza dążyła do tego, by „oczyścić” państwo, a w dalszych latach, całą podbitą Europę, z nieporządanych elementów jakimi byli „podludzie”, rasa niegermańska. Jeśli zaś chodzi o początki istnienia obozów koncentracyjnych, już w 1933 roku założono pierwszy tego typu obiekt w Dachau, w południowych Niemczech, przeznaczony dla antynazistowskich opozycjonistów, komunistów, duchownych katolickich i homoseksualistów.

Obóz Ravensbrück był obozem koncentracyjnych, nastawionym na wyzysk pracujących w nim więźniów, ale był także obozem zagłady, w którym świadomie wymordowano wiele tysięcy niewinnych ludzi, głównie narodowości żydowskiej.

Osoby kierujące obozową administracją, strażnicy, lekarze a także więźniowie funkcyjni byli odpowiedzialni za zbrodnię przeciwko ludzkości, którą osobiście przeprowadzali i nadzorowali. Ich praca była oczywiście ściśle tajna. Nikomu, kto w jakikolwiek sposób był powiązany z Zagładą, nie wolno było mówić o pracy, a tym samym, temat dotyczący samych więźniów był surowo zabroniony. Nawet najbliższa rodzina, nie mogła i nie powinna dopytywać się o szczegóły związane z „ostatecznym rozwiązaniem kwestii żydowskiej”. Mimo wszystko, społeczeństwo domyślało się, co oznaczają wielotysięczne „transporty na wschód”.

„System obozów był dla niemieckich panów, nie tylko sposobem osiągnięcia wszystkich jasno sprecyzowanych celów. Był on także [...] światem, gdzie nie obowiązywały żadne hamulce; światem, w którym pan mógł wyrazić słowem i czynem dowolne barbarzyńskie pragnienie, mógł osiągnąć każdą psychologiczną satysfakcję i przyjemność, jaką może przynieść dominacja nad innym człowiekiem. Każdy niemiecki strażnik był niekwestionowanym, nieskrępowanym i absolutnym panem więźniów obozu. On lub ona mogli zaspokoić każde pragnienie, poniżając, torturując i zabijając więźnia obozu wedle uznania, bez obawy o konsekwencje. On lub ona mogli oddać się orgii okrucieństwa i zaspokoić wszelkie agresywne czy sadystyczne skłonności, jakie mieli.”

Źródło:
[Goldhangen, Daniel Jonah "Gorliwi kaci Hitlera", Warszawa 1999]

O dużym zapotrzebowaniu na kobiecą służbę wartowniczą, świadczyły liczne ogłoszenia werbunkowe, drukowane w gazetach i krajowych dziennikach. Służba pomocnicza była przedstawiana jako niewymagająca dużego wysiłku, dobrze opłacana praca dla kobiet w przedziale wiekowym między około 18 a 50 rokiem życia. Kandydatki, które chciały złożyć aplikacje na stanowisko pracy jako SS-Aufseherin, musiały odznaczać się dobrą kondycją fizyczną, nie być wcześniej karanymi, a także powinny zdać specjalny test psychologiczny i przejść niezbędne badania lekarskie.

1 czerwca 1942 roku, Irma Grese rozpoczęła szkolenie w obozie Ravensbrück, który służył jako ośrodek treningowy dla SS-Aufseherinnen. Mając osiemnaście lat, Irma była jedną z młodszych kobiet, ubiegających się o stanowisko pracy jako strażniczka SS. Determinacja jaką odczuwała oraz jej młody wiek zaważyły na tym, że w pracy nadzorczyni odnalazła swoje nowe powołanie. Dzięki temu, mogła pokazać swój stosunek wobec państwa, wierząc, że robi to w imię słusznej sprawy, jaką niewątpliwie było oczyszczenie narodu germańskiego z ludzi niższej rasy.

Podstawowe szkolenie trwało trzy tygodnie. Obejmowało wiedzę dotyczącą przepisów, jakie obowiązywały na terenie obozu, również uczono tego, jak właściwie należy zachowywać się wobec więźniów, nie pomijano zajęć z obsługi broni i zasad bezpieczeństwa. Jako że strażniczki miały do swojej dyspozycji psy, owczarki niemieckie, na specjalnych zajęciach pouczono je, jak należy traktować te zwierzęta, by skutecznie asystowały przy pracy i wzbudzały postrach u więźniów.

W Ravensbrück, jak w każdym obozie, wybudowano osobne domy dla służby wartowniczej. Osiedle, w którym mieszkały nadzorczynie SS, zostało zbudowane rękami więźniów. Przy jego powstawaniu wiele kobiet straciło zdrowie, a nawet życie. Warto o tym pamiętać, gdy w dzisiejszych czasach zwiedza się teren byłego obozu Ravensbrück. Nadzorczyniom stworzono naprawdę komfortowe warunki do mieszkania i pracy. Zapewniono im wszystko to, co dla kobiet było niezbędne. Za wszelką cenę chciano je zatrzymać w obozie, proponując im dobrą pensję i możliwość awansu.

Nie oszukujmy się, szkolenie było brutalne. Młode dziewczęta musiały doświadczyć tragicznej rzeczywistości ośrodków zagłady, zwłaszcza tak dużych i rozbudowanych jak Ravensbrück. Wiele kandydatek nie wytzymywało presji narzuconej przez władze obozu i rezygnowało przed podpisaniem oficjalnej umowy o pracę. Jak pokazują fakty, wśród kandydatek były też i takie kobiety, które zostały oszukane i podstępem wciągnięte w okrutny mechanizm eksterminacji. Jednak największą grupę stanowiły kandydatki, które wiedziały na co się decydują, były w pełni świadome czym jest praca w obozie i gotowe by ukończyć szkolenie i otrzymać przydział do służby.

„Ci ludzie [...] przeżyli w Trzeciej Rzeszy ważny okres swojego życia. Nie chodzi mi o to, że być może sprawowali urzędy, co im schlebiało, albo że mogli mieć władzę, lecz o to, że wówczas „w coś wierzyli”, co wyrwało ich z ciasnoty ich marnej egzystencji i powołało do służby, w której wyrastali ponad siebie.”

Źródło:
[Maschmann, Melita "Bilans - Moje życie w Hitlerjugend. Bez usprawiedliwienia", Kraków 2005]

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>