Pamięć potępiona

Dodano 11 kwietnia 2009, w Zbrodnie i biografia Irmy Grese, przez Polcia

Młoda Irma w czasie gdy pracowała jako asystentka w sanatorium w Hohenlychen (Meklemburgia).

Jak może wyglądać „Anioł Piekieł” czy „Bestia z Auschwitz”? Jak bardzo okrutna i nieludzka musiała być istota nosząca te przydomki, przywołujące na myśl wszystko, co najgorsze? Kim była osoba znana jako „Anioł Śmierci”, „Hiena z Belsen”…? Choć mnogością tych, mrożących krew w żyłach przydomków, można byłoby obdzielić wielu najbardziej wypaczonych zwyrodnialców, wszystkie one zostały nadane jednej i tej samej osobie. Kiedy pojawiała się na placu apelowym, dookoła zapadała niczym nie zmącona cisza a tysiące par oczu śledziły każdy jej krok i gest. W Konzentrationslager Auschwitz więźniowie nazywali ją po prostu „Piękną Irmą”. Ta, z pozoru niewinnie wyglądająca dziewczyna, średniego wzrostu, o zgrabnej sylwetce, łączyła w sobie wszystko to, co może być najbardziej przerażające w obozach koncentracyjnych. I właśnie owe połączenie jej niezwykłej urody i brutalności, z jaką traktowała więźniów spowodowało, że już podczas procesu załogi obozu Bergen-Belsen prasa, a tym samym dziennikarze, określili ją mianem „Pięknej Bestii”.

Chcąc lepiej poznać mroczne wydarzenia sprzed sześćdziesięciu paru laty, zakupiłam w jednym z zagranicznych sklepów internetowych książkę Daniela Browna „The Beautiful Beast: The Life & Crimes of SS-Aufseherin Irma Grese”, która w zwarty i bardzo ciekawy sposób opisuje nie tylko życie i zbrodniczą działalność Irmy Grese, ale także tło historyczne i polityczne ówczesnych Niemiec. Bo historia Irmy to historia życia każdej niemieckiej dziewczyny, która została brutalnie wciągnięta w niszczące tryby hitlerowskiej maszyny do robienia „nadludzi”.

Zanim sami osądzicie Irmę Grese, na podstawie jej zeznań z procesu sądowego, powinniście przeczytać powyższy, obszerny wstęp, opisujący po krótce tło historyczne i najważniejsze wydarzenia polityczne ówczesnych Niemiec. Bez tej wiedzy, nie będziecie w stanie zrozumieć przełomowych momentów w życiu i działalności Irmy jako zbrodniarki wojennej. Niemniej jednak polecam uważnie przestudiować materiały dokumentalne, które zamieściłam na tejże stronie oraz odwiedzić wybrane przeze mnie linki.

Gdyby Irma Grese mogła podsumować swoje życie, teraz, w sześćdziesiąt pare lat po zakończeniu II wojny światowej, zapewne przychyliłaby się do wypowiedzi ówczesnej działaczki Hitlerjugend, która w swojej książce „Bilans – Moje życie w Hitlerjugend”, tak oto przedstawiła stosunek niemieckiej młodzieży do państwa, za czasów hitlerowskiego reżimu:

„Z naszego narodu uczyniono bożyszcze, wpajając nienawiść do innych narodów. Według takiej zasady wychowywana była nasza młodzież. Temu bożyszczu służyliśmy i okazywaliśmy mu ślepe posłuszeństwo. Mogły się przy tym ujawnić prawdziwe cnoty, na przykład odwaga lub samopoświęcenie. Jednak zostały one pozbawione wartości poprzez tłumienie powstania cnoty naczelnej, dzięki ktorej odwaga czy samopoświęcenie nabierają sensu. Nikt nam nie wdrożył samodzielnego myślenia i nie popchnął do rozwoju własnej osobowości. Nasze hasło brzmiało: Wodzu rozkazuj, a my jesteśmy posłuszni!”

Źródła:
[Maschmann, Melita "Bilans - Moje życie w Hitlerjugend. Bez usprawiedliwienia", Kraków 2005]

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>