Represje sądowe za zbrodnie dokonane podczas wojny, realizowane przez sądownictwo międzynarodowe – gdzie ważniejsze okazało się ustanowienie zasady niż wymiaru sprawiedliwości krajów, które padły ofiarą agresji i których obywatele ponieśli straty na życiu, zdrowiu i na majątku, były oczywiście najkonkretniejszym i najbardziej spektakularnym rozliczeniem się z przeszłością. Autor książki „Gorliwi kaci Hitlera” zastanawia się „czy społeczeństwo jako całość odpowiada za każdą zbrodnię popełnioną w jego imieniu? W tym przypadku cały naród odpowiedzialny jest za rząd, który powołał do władzy i na którego cześć ludzie nadal wiwatują, choć wiedzą, co się dzieje. Towarzyszy to każdemu aktu przemocy i niesprawiedliwości.”

Jeśli zaś chodzi o datę, kiedy zbrodniarze z Belsen zostali przetransportowani do więzienia w Celle, są tutaj pewne rozbieżności. Jedno źródło podaje dzień 29 kwietnia, a inne, że był to 17 maja 1945 roku. Zdaje się, że bardziej prawdopodobna jest ta druga data, więc nie chcąc wprowadzić czytelnika w błąd, podaję obie możliwości.

8 maja 1945 roku zakończyła się, przynajmniej dla Europy, druga wojna światowa. Trauma ludzi, którzy przeżyli obozy koncentracyjne, jeszcze długo będzie im przypominać o minionej tragedii. W obliczu klęski Niemiec, świat zaczął intensywnie domagać się osądzenia tych, którzy brali czynny udział w masowym ludobójstwie. Gdy na jaw wyszły wszystkie zbrodnie popełniane przez nazistów w ośrodkach zagłady, w szoku byli zarówno wyzwoliciele, jak i całe społeczeństwa. Zwłaszcza zwykli Niemcy, nie mogli otrząsnąć się z myśli, że ich własny naród stworzył rasę zdolną do wyniszczania setek tysięcy niewinnym ludzi, zdawali się o niczym nie wiedzieć i woleli raczej indywidualnie przeżywać ogrom tej tragedii.

Opinia publiczna była w tej kwestii bezlitosna. Nagłaśniano każdą sytuację, w której była jakakolwiek wzmianka o ludobójstwie. Tych, co uciekli, zbiegli z obozów, byłych członków załogi SS, kolejno aresztowano i osadzano w więzieniach, gdzie czekali na procesy sądowe. Tak też było w przypadku Irmy Grese i pozostałych esesmanów i esesmanek z Belsen. W Celle spędzili łącznie około czterech miesięcy.

Niestety, pomimo najszczerszych chęci, nie udało mi się dotychczas ustalić, jak wyglądały te cztery, „przejściowe” miesiące przed procesem. Z pewnością, aresztowani nie byli traktowani źle. Ale nie byli też bez żadnych obowiązków. Czas wypełniały im codzienne zajęcia, praca na terenie więzienia, a także przesłuchania dotyczące ich służby w obozie. Były to miesiące, podczas których wojskowy sąd z Wielkiej Brytanii przygotowywał się do wrześniowego procesu. Szukano świadków, którzy chcieliby zeznawać przeciwko oskarżonym, zbierano ich relacje, kompletowano wszelkie niezbędne dokumenty procesowe.

„Przed wyzwoleniem obozu Bergen-Belsen przez II Armię brytyjską, większość funkcjonariuszy tego obozu uciekła. Ci, którzy pozostali, zostali aresztowani i postawieni w stan oskarżenia. Przygotowania do procesu trwały kilka miesięcy, gdyż trzeba było przesłuchać setki świadków. Opinia publiczna tymczasem dowiedziała się ze szczegółowych sprawozdań setek korespondentów różnych czasopism prawdy o Bergen-Belsen. Opisy te zaszokowały cały świat zachodni.”

Źródło:
[Tadeusz Nizielski "Bergen-Belsen 1943-1945", Warszawa 1971]

Może nigdy nie byłoby aż tak szerokiego rozgłosu w prasie o Irmie Grese, gdyby nie fakt, że wówczas nie zdawano sobie sprawy z istnienia żeńskiej formacji nadzorczej w obozach. Owszem, jako takie informacje istniały, wszak w Niemczech przez całą wojnę prowadzono nabór na te stanowiska, ale nikt dokładnie nie wiedział, na czym tak naprawdę polegała ta praca, ogłoszenia werbunkowe nie przedstawiały wprost wszystkich obowiązków SS-Aufseherinnen.

Czy „lekka praca” mogła oznaczać udział w selekcjach do komór gazowych a „dobra kondycja fizyczna” umiejętność sprawnego machania pejczem lub kopania? Więc kiedy świat dowiedział się o młodych, ładnych kobietach, które w zachowaniu dorównywały esesmanom, zaczęto interesować się życiem i działalnością oskarżonych, stawiano pytania: dlaczego…? I za wszelką cenę chciano poznać odpowiedzi na te pytania. Na początku września 1945 roku, Irma Grese wraz z pozostałymi 44 oskarżonymi, została przewieziona do Lüneburga, miasta w Dolnej Saksonii, w którym przez kolejne dwa miesiące toczył się pierwszy proces przeciwko zbrodniarzom wojennym: proces załogi Bergen-Belsen.

span style=”color: #000000″

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>